menu

Byliśmy na oskarowym filmie

Wśród produkcji, które oglądali ostatnio uczniowie ze Szkolnego Klubu Filmowego, nie mogło zabraknąć faworytów Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej.

Jeszcze przed ceremonią wręczenia Oscarów miłośnicy kina z „Dwójki” byli w Olsztynie na „La la Land”.
Jak już wiemy, musicalowi przyznano początkowo nagrodę w najważniejszej kategorii, by po chwili okazało się, że nastąpiła pomyłka i za najlepszy film uznano „Moonlight”. Nie zmienia to faktu, że „La La Land” (ostatecznie sześć nagród Akademii, w tym za reżyserię, muzykę, piosenkę i główną rolę kobiecą”) przypadł do gustu młodym kinomanom z naszego gimnazjum.

Oto krótka recenzja autorstwa Zuzanny Walaszczyk z kl. II a:
„Ryan Gosling, Emma Stone oraz Los Angeles. Efekt? Czyżby kolejny tandetny musical? Otóż nie! Filmy powyższego gatunku kojarzą się większości ze sztucznymi uśmiechami, przesadnie wesołą muzyką i oczywiście z wieloma nierealnymi scenami rodem z teledysków. W przypadku tej produkcji przełamane zostały wszystkie te stereotypy, jeden po drugim. W wyniku połączenia ich z niesamowicie wzruszającą historią Sebastiana i Mii powstała jedna wielka metafora dotycząca marzeń. Chcą nie chcąc, dążąc do celu, nie zawsze osiągamy ten wyśniony efekt, ale czy to oznacza, że jest on zły? Na to pytanie odpowiedzieć trzeba sobie samemu, lecz przed tym polecam odbyć podróż do tytułowego La La Land.”